poniedziałek, 03 listopada 2008

sernik czekoladowo - śliwkowy

Wiem, wiem. Dawno mnie tu nie było. Odkąd jednak rozpoczął się rok akademicki, jakoś straciłam wenę do pieczenia. Ten sernik to jeszcze okaz z czasów, gdy piec mogłam o każdej porze dnia i nocy, po czasochłonnym i drobiazgowym wyszukaniu i wybraniu odpowiedniego przepisu (ten znalazłam na stronie Inn Cuisine).

Jest to ciasto dość specyficzne. Polubią je osoby, które lubią serniki zdecydowane w smaku, sycące, rozpływające się w ustach i mocno czekoladowe (z doświadczenia i obserwacji wiem, że nie wszyscy sernikożercy gustują w sernikach z czekoladą). Najlepiej smakuje podawany na zimno:).

Składniki:

(na spód)

  • ok. 200 g czekoladowych ciasteczek digestive (ja nie miałam czekoladowych, więc dałam oryginalne)

  • 30 g roztopionego masła (można dodać więcej)

  • kilka kostek roztopionej czekolady (jeśli używa się ciasteczek nie czekoladowych) 

(na masę serową)

  • 685 g serka kremowego (o temperaturze pokojowej)

  • 250 g deserowej czekolady, roztopionej (można dać trochę mlecznej)

  • 300 g cukru

  • 115 g kwaśnej śmietany

  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii

  • 170 g suszonych śliwek bez pestek

  • 4 jajka


Wykonanie:

  1. W misce wymieszać pokruszone drobno ciasteczka z masłem (i ewentualnie roztopioną czekoladą).

  2. Otrzymaną masę ciasteczkowo - maślaną wcisnąć w dno lekko natłuszczonej tortownicy o średnicy 23 cm.

  3. Piec 10 minut w rozgrzanym do 160 stopni piekarniku. Po tym czasie wyjmij tortownicę do ostygnięcia.

  4. Po wyjęciu formy z piekarnika zwiększyć temperaturę do 180 stopni.

  5. Używając miksera na średnich obrotach, połączyć ze sobą kremowy serek i roztopioną, ostudzoną czekoladę.

  6. Dodać cukier, śmietanę i ekstrakt waniliowy i dobrze zmiksować.

  7. W blenderze zmiksować suszone śliwki wraz z jajkami (ja pokroiłam śliwki i wtedy dopiero zmiksowałam - mój blender niestety jest przedpotopowy;)).

  8. Otrzymaną masę śliwkowo-jajeczną dodać do masy serowej.

  9. Wylać masę na spód z ciasteczek i wstawić do piekarnika.

  10. Piec w temperaturze 180 stopni przez 50 minut (do 1 godziny) - środek powinien pozostać lekko "galaretowaty". Zostawić na ok. godzinę do ostygnięcia w temperaturze pokojowe.

  11. Po godzinie zdjąć obręcz tortownicy (wcześniej oddzielić od brzegu ciasta nożem) i włożyć do lodówki na minimum 4 godziny (najlepiej całą noc).

sernik czekoladowo - śliwkowysernik czekoladowo - śliwkowysernik czekoladowo - śliwkowy

 

niedziela, 12 października 2008

ciasto czekoladowe z ziemniakami

Ziemniaczany Tydzień część II 3-12.X.2008

Na Ziemniaczany Tydzień zdążyłam rzutem na taśmę :) Gdy tylko dowiedziałam się, że w tym tygodniu na pierwszy plan kulinarnych eksperymentów wychodzi ziemniak, zaczęłam gorączkowo szukać ciast z dodatkiem tego warzywa. Oczywiście znałam przepisy na serniki, ale miałam ochotę na coś innego. Na przepis na ciasto czekoladowe z dodatkiem ziemniaka trafiłam na różnych stronach, a w końcu skorzystałam z tego zamieszczonego na tej stronie.

Muszę przyznać, że ciasto to w swojej konsystencji przypomina brownie, ale jest lżejsze, bo tak naprawdę czekolady jako takiej zawiera mało (ja od siebie dodałam 80 g groszków czekoladowych - mlecznych i gorzkich). Wypiek ten jest bardzo wilgotny i rozpływający się w ustach. Dodatkowym jego atutem jest polewa, która bardzo mi zasmakowała. Polecam wszystkim czekoladoholikom!

Składniki:

  • 125 g masła

  • 135 g cukru

  • 2 jajka

  • 100 g zimnych tłuczonych nieosolonych ziemniaków

  • 190 g mąki

  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

  • szczypta soli

  • 30 g kakao

  • 1/3 szklanki maślanki

  • 80 g masła

  • 1 szklanka cukru pudru

  • 1 łyżka kakao

  • 1 łyżka mleka

Wykonanie:

  1. Zmiksować masło i cukier, aż do uzyskania lekkiej masy.

  2. Dodać jajka, po każdym dokładnie wymieszać.

  3. Dodać ziemniaki z połową przesianej mieszanki mąki, proszku, sody, kakao i soli i dokładnie wymieszać, a następnie pozostałą część tej mieszanki oraz maślankę.

  4. Przełożyć masę do wysmarowanej masłem 20 cm okrągłej form.

  5. Piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez 30-40 minut.

  6. Po wyjęciu z piekarnika pozostawić w formie jeszcze przez 5 minut, a następnie wystudzić na kratce.

  7. W celu wykonania polewy utrzeć masło, aż do uzyskania kremowej konsystencji. Powoli dodawać przesiany cukier puder, kakao i następnie mleko. Rozsmarować na ostudzonym cieście.

ciasto czekoladowe z ziemniakami

ciasto czekoladowe z ziemniakami

ciasto czekoladowe z ziemniakami

 

niedziela, 28 września 2008

 Daring Bakers - #3 - Lavash Crackers & Toppings

Wrzesień minął mi bardzo szybko. Dlatego też znowu z pewnym opóźnieniem publikuję wynik kolejnego wyzwania Daring Bakers, które we wrześniu przyjęło formę krakersów i sosu. Jednym z punktów szczególnych tego wyzwania było użycie do krakersów mąki bezglutenowej, ja jednak po kilku nieudanych próbach użycia tej mąki do wypieków doszłam do wniosku, że pójdę na łatwiznę i zrobię je ze "starej", sprawdzonej mąki chlebowej. Od razu muszę się przyznać, że sosu niestety nie zdołałam sfotografować (za szybko się ulotnił).

Co do samych krakersów, to byłam bardzo miło zaskoczona otrzymanym produktem. Nigdy wcześniej bym nie pomyślała o ich samodzielnym wykonaniu (przecież zawsze można udać się po nie do sklepu;)), ale właśnie po to, między innymi, są te wyzwania: żeby spróbować czegoś nowego, czegoś czego samemu z siebie by się nie zrobiło.  Muszę przyznać, że krakersy nie są trudne do zrobienia, a satysfakcja z chrupania czegoś samodzielnie wykonanego jest ogromna:)


September went by so so quickly and it's again the time for the next Daring Bakers challenge. This month it's Lavash Crackers & toppings. Originally the crackers were supposed to be made with gluten-free flour, but frankly speaking, after a few failed attempts in using gluten-free flour in baking I decided to cut corners on it and use an "old" and checked bread flour. Oh, and one more thing, the topping I made didn't really make it to be photographed (disappeared too fast).

And about the lavash crackers: I was pleasantly surprised by the outcome. I have never thought of making them by myself (we can always go to the shop to get them;)), but that's, among others, is why the Daring Bakers challenges exist: to try something new, something that you would never consider doing before. I have to admit that the lavash crackers aren't very difficult to make and satisfaction from munching something home-made is enormous!!:)

For the recipe in English please have a look at the host's blog and if you are curious how with this challenge coped other Daring Bakers, have a look here

 

Składniki:

  • 1 1/2 szklanki mąki chlebowej 

  • 1/2 łyżeczki soli

  • 1/2 łyżeczki suchych drożdży

  • 1 łyżka cukru

  • 1 łyżka oleju

  • 1/3 - 1/2 szklanki wody

  • ser, sól, mak, zioła, papryka itd. na wierzch

Wykonanie:

  1. W misce wymieszać razem mąkę, sól, drożdże, cukier, olej i wodę (tyle, aby wszystkie składniki można było uformować w kulę).

  2. Dobrze zagnieść ciasto (przez około 10 minut, aby wszystkie składniki dobrze się połączyły).

  3. Umieścić ciasto w naoliwionej misce, przykryć ją folią spożywczą i pozostawić do podwojenia objętości na ok. 90 minut (lub też zostawić na noc w lodówce).

  4. Na lekko naoliwionym blacie rozwałkować cienko ciasto (prostokąt wielkości ok. 30 - 38 cm) i następnie przełożyć gotową masę na naoliwioną (bądź wyłożoną papierem do pieczenia) blachę. Wcześniej można powycinać krakersy o różnych kształtach, bądź też pokroić ciasto na prostokąty już na blaszce.

  5. Gotowe krakersy pokropić wodą i posypać na wierzchu solą, makiem, serem, papryką itp. (radzę nie przesadzić z ilością przypraw na wierzchu, gdyż nawet mała ilość jest wystarczająca).

  6. Piec ok. 15 - 20 minut w nagrzanym do 180 stopni piekarniku. Po upieczeniu zostawić krakersy na ok. 10 minut na blaszce, a następnie je zdjąć i całkowicie ostudzić.

  7. Podawać z dowolną salsą (w moim wypadku była to salsa jogurtowa z oliwkami, pomidorami i ogórkiem).

Przed włożeniem do piekarnika.
Daring Bakers - #3 - Lavash Crackers & Toppings (Krakersy i salsa)
Daring Bakers - #3 - Lavash Crackers & Toppings (Krakersy i salsa)
W część ciasta wmieszałam ziarenka maku.
Daring Bakers - #3 - Lavash Crackers & Toppings (Krakersy i salsa)Daring Bakers - #3 - Lavash Crackers & Toppings (Krakersy i salsa)
niedziela, 21 września 2008

ciasteczka jabłkowe

W tym roku jabłonka w moim ogródku wydała baardzo dużo owoców. Dlatego też przez prawie cały wrzesień szukałam przeróżnych przepisów z użyciem tych owoców. Jednym ze znalezisk był właśnie przepis na ciasteczka jabłkowe, który to wcześniej wypróbowała Mysza_klapsiara. Bardzo łatwe i szybkie w wykonaniu, wilgotne i aromatyczne. Oczywiście nie przeczytałam na ile to ma być ciasteczek (przepis podaje, że na 36, a mi wyszły 24) i dlatego też musiałam je potrzymać trochę dłużej w piekarniku. Polecam miłośnikom jabłek!

Składniki:

  • 500 g kwaśnych jabłek

  • 3 łyżki wody

  • 120 g cukru

  • 120 g masła

  • 150 g mąki

  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

  • 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej

  • szczypta soli

  • 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu (ja dodałam trochę więcej)

  • 1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich

Wykonanie:

  1. Umyć, obrać i drobno pokroić jabłka.

  2. Rozgotować je pod przykryciem z dodatkiem 3 łyżek wody, a następnie zmiksować na papkę (jeśli przecier jest zbyt gęsty, należy go odparować). Do przygotowania ciasteczek potrzebne jest 3/4 szklanki gotowego przecieru.

  3. W misce utrzeć masło z cukrem na gładki krem.

  4. Dodać przecier i zmiksować.

  5. Mąkę zmieszać i przesiać razem z proszkiem do pieczenia, sodą oczyszczoną, cynamonem i solą.

  6. Stopniowo do masy jabłkowej wsypywać mieszankę mączną, dokładnie wymieszać.

  7. Dodać posiekane orzechy i wymieszać.

  8. Na przygotowaną blachę wyłożoną papierem do pieczenia nakładać porcje ciasta ŁYŻECZKĄ (ja nakładałam łyżką) w odstępach ok. 5 cm.

  9. Ciasteczka piec w nagrzanym do 180 stopni piekarniku przez ok. 8-10 minut.

ciasteczka jabłkowe

ciasteczka jabłkoweciasteczka jabłkowe

środa, 17 września 2008

 sernikobrownie z malinami

Już raz piekłam sernikobrownie, ale bez żadnych owoców (z dodatkiem kokosa w masie serowej) i muszę przyznać, że było to jedno z najlepszych i najprostszych ciast jakie jadłam. Ostatnio udało mi się dostać koszyczek malin i oczywiście pierwszy przepis, który nasunął mi się na myśl to właśnie to bardzo smaczne połączenie brownie z sernikiem. Tym, którzy jeszcze go nie próbowali bardzo polecam!

Przepis swój początek ma na stronie Nigelli, z którego to skorzystała Liska (wersja z wiśniami), a następnie z malinami upiekła go Dorotus i potem jeszcze wiele kulinarnych blogowiczek.

Składniki:

  • 200 g gorzkiej czekolad, posiekanej

  • 200 g masła

  • 400 g cukru pudru ( podzielonego na 250 i 150 g)

  • 5 jajek (3 do brownie i 2 do masy serowej)

  • 110 g mąki

  • 400 g serka kremowego (można użyć nawet 500 g)

  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub cukier waniliowy

  • 120 g świeżych malin (ja użyłam ok. 300 g)

Wykonanie:

  1. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, bądź w mikrofalówce (jeżeli w mikrofali to należy to robić na małej mocy i co jakiś czas wyjmować i mieszać). Ostudzić.

  2. Zmiksować na gładką masę masło i 250 g cukru pudru.

  3. Po kolei dodać 3 jajka, za każdym razem dobrze miksując.

  4. Wlać roztopioną i przestudzoną czekoladę i dalej miksować.

  5. Dodać mąkę i dobrze wymieszać.

  6. Przelać 2/3 masy do przygotowanej (wysmarowanej masłem i wyłożonej papierem do pieczenia) foremki 20 x 30 cm.

  7. W drugiej misce utrzeć ser, pozostałe 150 g cukru pudru, 2 jajka i ekstrakt waniliowy (do uzyskania gładkiej konsystencji).

  8. Otrzymaną masę serową wyłożyć na masę czekoladową.

  9. Na wierzch wyłożyć resztę masy czekoladowej i ułożyć owoce (mas serowa wyszła mi dość rzadka, dlatego też miałam spore trudności z równym rozłożeniem na niej pozostałej 1/3 masy czekoladowej).

  10. Piec 45 - 60 minut w nagrzanym do 170 stopni piekarniku.

  11. Po upieczeniu studzić w jeszcze ciepłym, ale otwartym piekarniku.

sernikobrownie z malinami
sernikobrownie z malinami
sernikobrownie z malinami

sobota, 13 września 2008

ciasto kokosowo-morelowe

Miałam ochotę na ciasto z morelami i bardzo chciałam żeby było smaczne i wilgotne. Wpisałam w wyszukiwarkę pożądane parametry i na pierwszym miejscu pojawił się wspaniały przepis Liski na wilgotne ciasto kokosowo - morelowe. Przyznaję, że jest banalnie proste w wykonaniu i do tego bardzo dobre, chociaż trochę się kruszy i przez to ciężko jest ukroić mały kawałek. No ale po co komu małe kawałki?:)

Składniki:

  • 200 g miękkiego masła

  • 3 jajka

  • 150 g cukru

  • 100 g wiórków kokosowych

  • 150 g mąki

  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

  • 150 ml mleka kokosowego ( ja użyłam zwykłego mleka 2% i łyżeczkę aromatu kokosowego)

  • 200 g posiekanych suszonych moreli

  • 100 g rodzynek 

Wykonanie:

  1. Zmiksować ze sobą wszystkie składniki, oprócz bakalii.

  2. Dodać posiekane morele i rodzynki i wymieszać.

  3. Przelać do wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą 20 cm okrągłej formy.

  4. Piec w rozgrzanym do 150 stopni piekarniku przez ok. 1,5 godziny.

  5. Przed wyjęciem z formy ostudzić.

ciasto kokosowo-morelowe

ciasto kokosowo-morelowe

| < Kwiecień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Durszlak.pl